Grupy Modlitewne Ojca Pio jako szansa
dynamicznej formacji współczesnych chrześcijan

WSTĘP
Bracia i Siostry!

Ktokolwiek widział i znał O. Pio zapewnia, że mawiał o sobie:
"jestem tylko bratem, który się modli".
Umiłowania modlitwy, pojmowanej jako żywa rozmowa z Osobą, głębokiego wyczucia jej najistotniejszego sensu nie chował tylko dla siebie. Chętnie dzielił się z innymi tą swoją umiejętnością, która była czymś więcej niż umiejętnością: stanowiła odbicie szczególnego wybrania O. Pio, wyjątkowego obdarowania łaskami. Od początku swego życia zakonnego kierował życiem duchowym wielu ludzi - swoich jak ich nazywał córek i synów.

KAZANIE
"Naśladując pierwotną wspólnotę chrześcijańską z Jerozolimy, która, mając jedno serce, trwając na ustawicznej modlitwie winniście modlitwę uczynić podstawą waszego chrześcijańskiego życia: modlitwę adoracji, modlitwę chwały, modlitwę błagania -jak to wyraźnie podkreślają wasze statuty - "z Kościołem, przez Kościół i w Kościele".
Jan Paweł II do Grup Modlitwy O.Pio, Rzym, 1 X 1983
Ta żarliwość modlitewna O. Pio, którą "zarażał" wrażliwe dusze zbiegła się z apelami papieża Piusa XII, który w latach pięćdziesiątych nawoływał kapłanów do budzenia wśród wiernych chęci i zwyczaju modlitwy wspólnotowej, do tworzenia silnych i zwartych "frontów" ludzi modlących się. Ojciec Pio, który od dawna głosił, że grupy wiernych żyć będą w pełni życiem chrześcijańskim. jeśli staną się grupami wiernych, którzy modlą się razem, teraz, na wezwanie papieża przeszedł do czynów. "Weźmy się do roboty", mówił po swojemu, prosto i od serca, do swoich córek i synów duchowych. "Zawińmy rękawy. Jako pierwsi odpowiedzmy na apel Wikariusza Chrystusowego!"
I tak zrodziły się Grupy Modlitwy Program i cel ich działania tak określił ich Założyciel: "Są to szkółki wiary, ogniska miłości, w których sam Chrystus przebywa za każdym razem, gdy ich członkowie gromadzą się na modlitwie i braterskiej uczcie miłości, pod kierownictwem duchowych pasterzy i kierowników".

To malutkie ewangeliczne ziarno szybko wyrosło stając się płodnym drzewem: w przeddzień śmierci O. Pio, w l968 r. działało 726 zorganizowanych Grup Modlitwy w około dwudziestu krajach, gromadząc 68 tys. członków. Natomiast w dniu beatyfikacji działało 2150 Grup Modlitwy w 34 krajach świata. Obejmują one obecnie ok. 500.000 osób.

W Polsce działa ponad 40 grup gromadzących na spotkaniach modlitewnych ok. 1000 osób.

Chrystus mówił do swoich uczniów:
"Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony".
Słowa Chrystusa są mocne i jednoznaczne, stanowią wezwanie do realizowania Ewangelii nie słowem, ale życiem. Mówiąc słowem prostym wyrazimy to w ten sposób: "żyjcie tak, by nawet najbardziej niedojrzały duchowo człowiek postępując za wami mógł dojść do poznania prawdy o Jezusie i Jego Ewangelii".

Obecna nasza refleksja stanowić to kontynuacja formacji opartej na wymaganiach Ewangelii, kiedy to Chrystus żąda od swoich uczniów jednoznacznej postawy nacechowanej miłością i postawą sprawiedliwości, która każe każdemu człowie­kowi dać to co jemu się należy. A każdemu człowiekowi, ze sprawiedliwości należy się miłość i miłosierdzie, którego praktykowanie jest podstawowym przykazaniem, jakie przekazał nam Jezus.

Jak na to patrzył Ojciec Pio ?
Czasy po drugiej wojnie światowej, były tak jak obecne, czasem sprawdzania się miłości bliźniego. Zniszczone wojną Włochy wypełnione były ludźmi bez kromki chleba i dachu nad głową.
Tak ten problem przekazuje życiorys O.Pio:
"W krwawiące serce kapucyna z San Giovanni Rotondo wbijają się nowe miecze. Odnośnie miłości bliźniego zauważa: Jest ona królową cnót. Jak perły trzymają się dzięki sznurowi, tak cnoty dzięki miłości bliźniego. I jak perły gubią się, gdy się przerwie sznur, tak i cnoty obracają się w nicość, gdy zabraknie miłości".

Mając stale przed oczyma doświadczenie dzieciństwa, kiedy to brak odpowiedniej opieki medycznej doprowadził do śmierci jego rodzeństwa, brata i siostry, postanawia rozumienie miłości bliźniego wprząc w kon­kretną realizację. Uważa, że nie wystarczy mówić o miłości Boga i bliźniego, ale że trzeba tę miłość konkretnie własnym życiem ukazać.

"Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony".
Słowa z listu do Hebrajczyków święty Franciszek z Asyżu ubogaca stwierdzeniem przypominającym, że życie Braci musi być jasne i czytelne dla wszystkich, a ich słowa zrozumiałe przez każdego. Franciszek każe przemawiać w małej ilości słów, ale w bogactwie miłości. A miłość ma się wyrażać w poszanowaniu każdego człowieka, szczególnie tego, który pobłądził i szuka drogi powrotu.

"Większa jest radość w dawaniu niż braniu" - mówi Chrystus i O.Pio szafuje całymi godzinami przebywając w konfesjonale, miłosierdzie Boże wszystkim, którzy z całego świata przybywają po pociechę duchową do San Giovanni Rotondo.

Jako spowiednik ma możność poznania dramatów duchowych i cierpień fizycznych doznawanych przez niezliczone rzesze ludzi przybywające do San Giovanni Rotondo, by u Niego, znanego już na całym świecie Stygmatyka zaczerpnąć pociechy duchowej.

O.Pio okazując kapłańskie miłosierdzie spotyka się z kolei z wielką wdzięcznością i doświadcza tego najprostszej formy gestu wdzięczności wyrażającego się składaniem ofiar pieniężnych na rzecz klasztoru.
Doznane miłosierdzie winno owocować okazywanym miłosierdziem. Składający ofiary liczą, że O.Pio, jako kapłan wielkiej dobroci serca i miłosierdzia roztropnie zagospodaruje składane ofiary.
Doświadczając wielkiej ludzkiej wdzięczności wyrażającej się składanymi na jego ręce ofiarami pieniężnymi postanawia napływające pieniądze ulokować w fundacji służącej wspieraniu ludzi dźwigających krzyż choroby i cierpienia - rodzi się myśl zbudowania "Domu Ulgi w Cierpieniu".
Myśl zawierająca "zmaterializowane miłosierdzie" znajduje poparcie u rzesz pielgrzymów i najbiedniejszych nawet mieszkańców San Giovanni Rotondo.

W życiorysie O.Pio możemy przeczytać opis drama­tycznego wydarzenia, którego sam stał się pośrednio przyczyną, nie uświadamiając sobie złożoności pro­blemu i faktu, że jak różnie może być odczytany gest dobroci i odmowa przyjęcia tego gestu.
*Pewna biedna wdowa z San Giovanni Rotondo daje O.Pio na rozpoczynającą się budowę Domu Ulgi w Cierpieniu banknot 50-cio lirowy. O.Pio próbuje nie przyjąć tej ofiary, ale kobieta obraża się: "Ojciec nie chce przyjąć, bo to tak niewiele" - szepce ze łzami w oczach. I dodaje, że nie może dać więcej, bo jest biedna. Tłumaczy, że te 50 lirów są owocem jej własnych oszczędności.
"Nie kupuję zapałek, a ogień do rozpalania kominka biorę od przyjaciółek. Bardzo wcześnie gaszę lampę, a niekiedy staram się jej wcale nie zapalać" O.Pio wzru­sza się i szczęśliwy przyjmuje ofiarę.

Miłosierdzie musi owocować miłosierdziem.
U O. Pio owocuje wspomnianym Domem Ulgi w Cierpieniu.
Dzieło, które dziś podziwia świat, zapoczątkowane przez O.Pio w tym maleńkim miasteczku na wzgórzu Gargano, promieniuje na cały świat. Powstają z inicjatywy O.Pio grupy modlitewne, które przez formację duchową pragną dojrzewać do pełni życia chrześcijańskiego wyrażającego się miłością względem drugiego człowieka. Bo czyn, jeśli ma być dobry, musi być omodlony. Musi otaczać go aura modlitwy. Tu tkwią korzenie trwałości wszelkich dzieł, korzenie autentyczności i wiarygodności działania jako dzieła Bożego.

Przemodlenie sprawia, że dzieło zyskuje poparcie samego Stwórcy, który pozwala znaleźć ludzi dobrej woli odczuwających potrzebę wyproszenia przez gesty dobroci, błogosławieństwa Bożego.

Jest rzeczą charakterystyczną, że wielcy święci najwięcej dobroci Bożej przelewali na ludzi w modlitwie zanoszonej do Boga w czasie Eucharystii i w sakramencie pojednania. I ta właśnie modlitwa pełna zawierzenia Bogu sprawia, że nawet w ludziach, którzy są dalecy od Boga, rodzi się potrzeba czynienia dobrze, by uprosić dla siebie Boże błogosławieństwo.
"Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony".
Tak postępujmy, wspierając nasze życie, by nasza postawa dokonywała przemiany ludzkich serc, by ich skłaniała do naśladowania nas w czynieniu dobra. Na dzisiaj jest to jedyna i najdoskonalsza droga dawania świadectwa Chrystusowi, droga na której postępujący naszymi śladami, przemieniając siebie, wkraczają w życie wypełnione dobrocią i miłosierdziem względem człowieka.

Spójrzmy jeszcze raz na ukazany powyżej problem realizacji powołania człowieka wierzącego w Chrystusa, a będącego zarazem naśladowcą O.Pio w duchu św. Franciszka z Asyżu i wczytajmy się w słowa Ojca świętego Jana Pawła II:
"Oto, najmilsi, podstawowe cechy, którymi winny się odznaczać "Grupy Modlitwy" O. Pio, i to w taki sposób, aby zachodziła ścisła więź między waszą wiarą, a waszym życiem:
Święty Augustyn ubolewał, mówiąc do swoich wiernych, że wielu uznaje się za chrześcijan, ale nie ujawnia tego w rzeczywistości, gdyż naprawdę nie są takimi, za jakich się uważają i wystarczy powiedzieć: "w życiu, w zachowaniu, w nadziei i w miłości".

Wszyscy członkowie "Grup Modlitwy" winni z całą oczywistością i odwagą wyrażać to, kim są, to jest, że są autentycznymi i gorliwymi chrześcijanami: "z życia, obyczajów, w nadziei i w miłości!".

Wyrażając te życzenia proszę Pana przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi, Matki Jezusa i Kościoła, o obfitości darów bożych i udzielam wam z serca apostolskiego błogosławieństwa".
Jan Paweł II do Grup Modlitwy O.Pio, Rzym, 1 X 1983

Boże, Ojcze każdego człowieka, w dniu dzisiejszym polecamy Tobie wszystkich, którzy oczekują wsparcia modlitewnego z naszej strony, a także tych, którym obiecaliśmy pamięć modlitewną, niech dzisiejsze spotkanie stanie się dla nas doświadczeniem Twojej miłości ku nam i tym, których będziemy polecać Tobie w czasie naszej modlitwy:
1.Tobie polecamy papieża z rodu Polaków, Jana Pawła II, który z godnością znosi choroby i cierpienia swojego wieku. Wejrzyj na nas z niepokojem, przeżywających jego bóle i strapienia i wysłuchaj nasze prośby.
Ciebie prosimy...
2.Wejrzyj miłosiernym sercem na nasze rodziny, chorych w naszych domach, cierpiących i oczekujących powrotu do zdrowia. Okaż im miłosierdzie, i nas wysłuchaj.
Ciebie prosimy....
3.Tak wielu w naszym otoczeniu jest samotnych i czujących się opuszczonymi, zerwij z ich serc i oczu pancerz uprzedzenie i dopomóż zobaczyć im życzliwość i serce u najbliższych z ich otoczenia.
Ciebie prosimy....
4.Każda wspólnota, także i nasza oczekuje Twojego błogosławieństwa. Przyjmij nasze ofiary i wyrzeczenia jako dar miłości ku Tobie i naszym bliskim.
Ciebie prosimy...
5.Przed naszymi oczyma stają wszyscy, którzy oczekują z naszej strony modlitwy w czasie naszego spotkania, okaż Panie wszystkim łaskę według Twej dobroci i miłosierdzia.
Ciebie prosimy..
6.Pragniemy także modlić się w intencjach przekazanych nam przez najbliższych, a szczególnie przekazanym nam jako Grupie Modlitwy:
(tutaj wymieniamy intencje)
...............................
O wysłuchanie próśb naszych braci i siostr.
Ciebie prosimy....

Wszechmogący Boże przyjmij nasze modlitwy, które w pokorze serca, przez Twojego Syna zanosimy do Ciebie, Ojca każdego człowieka. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Zadania Grup Modlitwy Ojca Pio:
Pełne i bezwarunkowe przylgnięcie do nauki Kościoła katolickiego, kierowanego przez Papieża i Biskupów.
Posłuszeństwo Papieżowi i Biskupom, których rzecznikiem jest kapłan, dyrektor duchowny, mianowany przez biskupa.
Modlitwa z Kościołem, za Kościół i w Kościele, z czynnym uczestnictwem w życiu liturgicznym i sakramentalnym, przeżywanym jako szczyt wewnętrznej jedności z Bogiem.
Wynagrodzenie poprzez udział w cierpieniach Chrystusa według nauki św. Pawła. Czynna miłość, niosąca ulgę cierpiącym i potrzebującym, jako praktyczne urzeczywistnienie miłości ku Bogu.
Statut Grup Modlitwy
opr. O. Bogusław Piechuta OFMCap