Bądź domem ulgi w cierpieniu
październik 2004

Ojciec Pio wiedział, że oprócz cierpienia fizycznego chorym doskwiera cierpienie głębsze, duchowe, którego najczęściej nikt nie leczy.
Dostrzegał, że często w szpitalu człowiek spotyka się z obojętnością ze strony lekarzy czy pielęgniarek.
Pacjent bywa osamotniony i zagubiony, bo traktuje się go jak kogoś obcego. Ojciec Pio nie mógł pogodzić się z zimnym traktowaniem chorych, którzy często bardziej potrzebują słowa otuchy niż lekarstw.
Dlatego w sercu zakonnika powoli dojrzewał plan wielkiego dzieła budowy szpitala, który byłby dla chorego bardziej domem niż placówką medyczną. Marzył o stworzeniu miejsca, gdzie każdy cierpiący znalazłby fachową pomoc i opiekę medyczną, ale przede wszystkim wsparcie duchowe, ludzkie ciepło, troskę i miłość.
Plan dzieła powstał w 1940 roku. Ojciec Pio nie chciał nazywać go szpitalem. Nadano mu nazwę Dom Ulgi w Cierpieniu.

* * *
Czy uda się nam wybudować DOM ULGI W CIERPIENIU ? U nas w Polsce ? Korzenie pragnień budowy czegoś materialnego tkwią w każdym człowieku, bo budowanie dzieła postrzeganego zmysłami jest niejednokrotnie łatwiejsze. Trudniejszym dziełem jest takie ukształtowanie człowieka, by ON SAM był dla bliźniego DOMEM ULGI.

- Czy bliźni, a szczególnie najbliżsi, z czterech ścian naszego domu, znajdują w mojej obecności ukojenie serca?
- Czy ludzie o rozkołatanym sercu chętnie zatrzymują się przy mojej osobie, gdy mnie spostrzegą na ulicy?
- Czy jestem powiernikiem tajemnic ludzi dotkniętych rozterkami?
- Czy zwracają się do mnie z prośba o modlitwę do Boga w szczególnych intencjach, byśmy wspomagali najbardziej potrzebujących z ich otoczenia?
- Czy my jako Wspólnota Grupa Modlitwy, , która szczególnym pietyzmem otacza Ojca Pio z Pietrelciny, zyskujemy we wspólnocie parafialnej uznanie jako skuteczni orędownicy dobroci Boga wobec najbardziej potrzebujących? Takie pytania wypada dzisiaj postawić sobie!!!
Opr. br. Bogusław Piechuta OFMCap