|
Świadkowie Eucharystii Ojca Pio
Drodzy bracia i siostry, obecny Rok Liturgiczny zgodnie z życzeniem Ojca świętego zawartym w liście "Mane nobiscum Domine" poświecony jest pogłębieniu naszego rozumienia Eucharystii i Jej miejsca w naszym życiu codziennym.
Doskonale zdajemy sobie sprawę, że - jak w homilii beatyfikacyjnej powiedział Jan Paweł II - "życie Ojca Pio zamykało się między ołtarzem a konfesjonałem". To są dwa szczególne miejsca w świątyni tak istotne w kształtowaniu człowieka wiary. My w najbliższym roku wpatrywać będziemy się w ołtarz, na którym dokonuje się tajemnicza ofiara jedności człowieka z Bogiem, który w Jezusie Chrystusie dał nam siebie na pokarm posilający nas podczas pielgrzymki do Swojego Domu - do Domu Ojca. Szczególne miejsce w pogłębieniu rozumienia przez nas Eucharystii ma zajmować postawa Ojca Pio, naszego patrona. Dzisiejsze nasze spotkanie to spojrzenie na przeżywanie Eucharystii przez Ojca Pio i sposób jej postrzegania przez jej uczestników. To spojrzenie na przeżywanie Eucharystii odprawianej przez Ojca Pio przez tych, którzy w niej uczestniczyli. Warto przypomnieć sobie słowa Ojca Pio: "Świat mógłby nawet istnieć bez słońca, lecz nie mógłby istnieć bez Mszy św." Dlatego codzienna Eucharystia sprawowana przez 58 lat jego kapłańskiego życia była sensem jego życia. Wstawał w środku nocy, aby się do niej przygotować. Po jej zakończeniu długi czas spędzał na modlitwie dziękczynnej. Nie było w kościele człowieka, który patrzyłby obojętnie na to, co działo się przy ołtarzu. Wielu kapłanów wyznało, że dopiero w San Giovanni Rotondo zrozumieli, czym jest Najświętsza Ofiara. "Graham Green stwierdził w rozmowie z Papieżem, że nigdy nie zapomni dwóch mszy świętych: tej, którą widział odprawianą w małym franciszkańskim klasztorze w San Giovanni Rotondo z Ojcem Pio wznoszącym Hostię i drugiej, odprawianej przez Wikariusza Jezusa Chrystusa pod kopułą Michała Anioła. Każdy, kto uczestniczył we mszy świętej sprawowanej przez Ojca Pio, do dziś ją pamięta. Nawet ci, którzy byli obecni na jego mszy tylko raz, nie mogą jej zapomnieć. Ludzie spieszyli ze wszystkich zakątków świata na wzgórze Gargano, by wziąć udział w mszy świętej Ojca Pio." 0.Tarcisio z Cervinara OFMCap, Msza święta Ojca Pio, s. 6
"Ledwie wszedł do zakrystii, aby przywdziać święte szaty, a już miałem wrażenie, ze nie zdawał sobie sprawy z tego co dzieje się wokół niego.
Jego twarz mająca na pozór normalną barwę, w chwili gdy przywdziewał humerał, stawała się przeraźliwie woskowa. Od tej chwili nie słuchał już nikogo. Po nałożeniu świętych szat szedł do ołtarza. Podczas tej krótkiej drogi jego krok stawał się wolniejszy, a twarz wyrażała cierpienie. Doszedłszy do ołtarza składał na nim delikatny pocałunek i jego woskowa twarz zapalała się"
Saverio Gaeta, Ojciec Pio. Na progu raju, s. 73, Wyd św. Pawła 2004
Ukrzyżowany brat z Gargano wstępował na ołtarz jak na własną Kalwarię, aby zebrać skarby zbawienia, które następnie rozdzielał każdemu w konfesjonale"
Ukrzyżowany bez krzyża, Fernando da Riese Pio X., s. 186
"A tłum falami kłębi się aż pod ołtarz, aż do trzech stopni, na których kilkakrotnie klękali różni biskupi służący do Mszy św. A tłum otacza ołtarz, na którym odprawia się tajemnicza Msza św., jak ogromny różaniec ,ludzkich cierpień... była to Msza święta... Była to Msza, którą odprawiał Ojciec Pio dla ludu swej wsi spalonej słońcem Apulii i smaganej wiatrem znad Adriatyku, która odprawiał także dla tych wszystkich, którzy przybyli z daleka, z miast Europy i ameryki...
Ten człowiek gdy celebruje Mszę, jest naprawdę z Bogiem"
Ukrzyżowany jw. s. 188
"Ks. Alessandro Lingua opisuje Mszę św. O. Pio, którą odprawił 5 czerwca 1950 r. Opis, mimo iż pochodzący z późniejszego okresu, uchwyca sposób w jaki Ojciec Pio odprawiał Mszę św. w latach dwudziestych . "Idzie przez kościół ze złożonymi rękami, ponieważ kielich znajduje się już na ołtarzu, kieruje się w stronę ołtarza św. Franciszka, by odprawić Mszę św. Wszyscy szepcą słowa podziwu, ale Ojciec Pio nagłym poleceniem ucina wszelkie reakcje nakazując ciszę. Miałem chore, bolące kolano i usłyszałem głośne polecenie: "Klękaj i ty". Ołtarz otacza niewiarygodna ilość wiernych"
"Ukrzyżowany bez krzyża, Fernando da Riese Pio X., s 195
"Kto w niej raz uczestniczył; nigdy jej już nie zapomni, tak żywe wrażenie sprawia oglądanie, jak znika dystans w czasie i przestrzeni pomiędzy ołtarzem i Kalwarią. Boża Hostia podniesiona w jego dłoniach unaoczniała wiernym mistyczne zjednoczenie ofiarującego kapłana z kapłanem wiecznym.
Często także ci, którzy brali w niej udział z ciekawości, byli głęboko wzruszeni tym widokiem"
Domenico Mondrone, Ricordi di Padre Pio, s. 148 w jw. s.188/189
"Nie był zwykłym księdzem odprawiającym Mszę św. ale duszą cierpiącą, która pobożnie odnawiała mękę Chrystusa...
Nikt nie szeptał, nie słychać było ani, jak zazwyczaj, szurania stóp, ani trzeszczenia krzeseł, wszyscy byli skupieni... Trzeba go zobaczyć, żeby wyrobić sobie zdanie; niemożliwe jest ściśle go opisać"
Padre Pio, apostolo della carita s. 92-93 w. jw. s. 188
Tych kilka cytatów opisujących przeżywanie mszy świętej celebrowanej przez Ojca Pio a postrzeganej przez uczestniczących w niej, niech dopomoże nam spojrzeć jak my postrzegamy Eucharystię celebrowaną w naszych świątyniach. Czy równie gorącym sercem i całą duszą angażujemy się w to wydarzenie wieczernika i Kalwarii.
oprac. O. Bogusław Piechuta OFMCap
|