dzielnik [Powrót] [Kapucyni]
BĄDŹ POZDROWIONA MARYJO

Wojciech Szuliński OFMCap w: "Głos Ojca Pio" nr 3

Bądź pozdrowiona MAryjo!

Bądź pozdrowiona Maryjo pełna piękna. Nigdy zbyt wiele na Twój temat: wszak Ty jesteś arcydziełem Bożej dłoni, swoją doskonałością przewyższającym jakiekolwiek inne stworzenie. Pierwsze stworzenie upadło, okazując nieposłuszeństwo, a znamię winy - grzechu pierworodnego - zostało wyryte na jego czole, szpecąc je; z jakąż więc miłością Bóg, miłośnik piękna, patrzył na Ciebie, najdoskonalsze dzieło jakie miało wyjść spod Jego rąk, nowe stworzenie. Ten, który raduje się każdym stworzeniem, jakże bardzo radował się Tobą, koroną wszelkiego stworzenia, w którym wreszcie mógł dostrzec nie zamazany własny obraz, bez plam cienia, wreszcie piękny i czysty. Usłysz mnie, o Maryjo, Matko moja najmilsza! Składam Ci cześć i wysławiam najbardziej spośród wszystkich stworzeń na niebie i na ziemi... oczywiście, że po Jezusie... O, jak bardzo Cię kocham! (Buona giornata! Un pensiero..., s. 61).

Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna czystości. Ona jako czysta wyszła z umysłu Bożego i będzie błyszczeć jak gwiazda zaranna nad ludzkością, która - w Nią wpatrzona - będzie pragnęła, by ją prowadziła pewną drogą i by kierowała jej krokami ku Boskiemu Słońcu, ku , Jezusowi. On Ją opromienia swoim boskim blaskiem, stawia jako wzór czystości i świętości. Nie ma nic ponad Nią większego w stworzeniu, ale przeciwnie: wszystko jest Jej poddane z łaski Tego, który ją stworzył Niepokalaną, by uprzedziła Tego, którego będzie nosiła w swoim łonie. Ona, jak najczystszy promień, błyszczy w Jego poczęciu, a dzięki łasce rośnie Jej kobiece piękno. Ona dzięki łasce jest po Bogu najdoskonalsza, przez swą czystość wyższa od aniołów... Wobec tego najczystszego światła wszystko jest mrokiem i ciemnością (Epistolario IV, s. 588).

Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski. Ty jesteś wypełniona i przeniknięta Bogiem, jak kielich pełen po brzegi, lecz uboga w siebie. Jesteś bogata w Boga i Jego łaskę, gdyż nie masz siebie. Nie napełniłaś swego serca sobą, lecz jedynie dla Twego Stworzyciela otworzyłaś jego drzwi, im więcej otrzymywałaś od Boga, im bardziej On Cię sobą napełniał, tym większą stawała się Twoja pokora. Rozważaj i miej przed oczyma umysłu wielką pokorę Matki Bożej i naszej, która w miarę wzrostu w Niej darów niebiańskich, stawała się coraz pokorniejsza, do tego stopnia, że gdy Ją osłoniła moc Ducha Świętego i stała się Matką Boga, mogła śpiewać: "Oto ja, służebnica Pańska". To samo nasza najdroższa Matka wyśpiewała w domu św. Elżbiety, choć nosiła w swoim dziewiczym łonie Słowo, które stało się ciałem (Epistolario II, s. 419).

Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna hojności. Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego, bądź pozdrowiona, Przybytku Jego, bądź pozdrowiona, Domu Jego. Bądź pozdrowiona Szato Jego, bądź pozdrowiona Służebnico Jego, Bądź pozdrowiona Matko Jego (św. Franciszek, Pozdrowienie Błogosławionej Maryi Dziewicy). Cała jesteś Jego, Boga, wszystko co masz, jest dla Niego, ale też Twoje: Niech mi się stanie, jest dla mnie, Twój Jezus jest dla mnie, Twoje życie jest dla mnie, Matko moja, szafarko i rozdawczyni wszelkich łask. Wielką jest twoja pokora, wielkim jest twoje ubóstwo, dlatego też niczego, co otrzymasz od Twego Ojca niebieskiego, nie zachowasz tylko dla siebie. Należy myśleć o Jezusie, który jest źródłem żywej wody. Nie może dotrzeć ona jednak do nas bez pewnego środka, który pozwala jej przepłynąć, a jest nim Maryja. Jezus nie przychodzi do nas inaczej, jak tylko przez Maryję Dziewicę (Cosi parló Padre Pio, s. 138).

Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna miłosierdzia. Nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twojej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Jesteś miłosierną, jesteś Tą, która nosi mnie w swoim sercu, bo przecież jesteś zatroskaną o moje dobro Matką. Od kochającego Boga uczyłaś się kochać człowieka - dobrego miałaś nauczyciela, takiego, który z miłosierdzia nie zawahał się wydać samego siebie za swoich uczniów. Straszliwa jest potęga szatana, (...) ale niech będzie chwała Bogu za to, że dał nam pomoc dla naszego zbawienia: efekt zwycięskiego boju jest w ręku naszej niebieskiej Matki. Wspierany i kierowany przez tak dobrą Matkę, będę walczył dotąd, dopóki spodoba się Panu, bezpieczny i pełen ufności do Matki, która nigdy nie pozwoli mi zginąć (Epistolario I, s. 576).